Władysław Broniewski – Sonet VII
Spojrzenie nieraz jest długą rozmową,
która w wiązadłach zdania się nie mieści –
głębia Twych oczu jest głębią jej treści
a brylantowy każdy przebłysk – słowo…
Spojrzenie Twoje jest baśnią tęczową;
dziwne, tajemne snuje zeń powieści –
duszę mą koi i myśli me pieści,
że jeszcze kochać pragnę, żyć na nowo…
Bo miłość moja piękną jest, choć smutną,
choć beznadziejne marzeń moich wzloty,
bo choć rozpaczny snuję sen, lecz złoty,
bo bez wcielenia miłość zbyt okrutną…
Nim Parki blade nić życia mi utną,
u stóp twych szeptać pragnę pieśń tęsknoty.
