działalność koncertowa…

Jak by na to nie patrzeć, jestem muzykiem z wykształcenia. Saksofonistą. Utrzymanie się w formie wymaga systematycznego ćwiczenia. I chociaż granie po osiem godzin dziennie mam już raczej za sobą, nadal staram się nie tracić kontaktu z instrumentem…

różnorodność…

Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że dosyć sprawnie poruszam się w różnorodnej stylistyce muzycznej. Tak samo chętnie gram koncerty jazzowe jak i klasyczne. Grałem w składach rockowych, country a nawet disco polo. Miałem okazję grać w wielkich składach: big band z orkiestrą symfoniczną czy osiemdziesięcioosobowy chór z orkiestrą symfoniczną ale też grałem koncerty solowe. Grałem dla dwudziestotysięcznej publiczności Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie ale też dla garstki niepełnosprawnych w szpitalu psychiatrycznym… Dzięki muzyce zwiedziłem dziesiątki krajów na obu półkulach. Grałem przedstawienia muzyczne na statkach pasażerskich pływających po Karaibach i wokół Hawajów. Nawet śpiewałem na deskach La Scali w Mediolanie (wprawdzie tylko „Wlazł kotek na płotek”, ale śpiewałem…). Poznałem wielu wspaniałych artystów, ludzi, wiele miejsc….

instrumentarium…

W chwili obecnej posiadam następujące instrumentarium:
Saksofon tenorowy marki Keilwerth SX90R, ustnik Ponzol M2; Jody Jazz DV,
Saksofon altowy marki Keilwerth SX90R, ustnik Meyer, Berglarsen, Ponzol ebonit, Jody Jazz DV, Otto Link ebonit,
Saksofon sopranowy Yamaha, ustniki Ponzol M2 i Yamaha Custom;
Saksofon sopranowy PMauriat, ustnik PMauriat, Jody Jazz DV,
Saksofon barytonowy Weltklang, ustnik Weltklang;
Stroiki Rico Jazz do tenora i altu;
Stroiki Vandoren do sopranu i barytonu;
Flet poprzeczny Yamaha;
Fletnia pana Sava;
Harmonijki ustne Hohner;
Wind Controler Yamaha Wx11, moduł Vl70m;
Sampler Emu Esi4000;
Karta dźwiękowa Focusrite Saffari,
Syntezator Kawai K11;
Klawiatura sterująca Yamaha,
inne.